wtorek, 26 listopada 2019

Wiersze wybrane - Halina Poświatowska 2

mam ciebie w roztańczonej krwi
w zębach
nitkami nerwów związanych w supeł
czuję - złotą namiętność twojego ciała
przeciągam po nim ręką
lekko
lekko
gnę się
zewsząd
z końca aż do początku
i znów
do końca
jestem
pośrodku ciebie
wspięta nad tobą

      ten pocałunek
      pachniał jak rozgryziona łodyga maku
      czerwono posypał się z warg
      zakwitł
      w miękkim wgłębieniu dłoni
      kiedy wspiełam się na palce
      dzwonił
      w dojrzałym polu
      lecz wtedy
      nie było już mnie
      znikłam
      w tym złotym pocałunku

 


wło­sy nie tań­czą nie sprze­cza­ją się z wia­trem nie opa­da­ją na zmar­z­nie­te uszy nie wa­bią pal­ców ani pta­ków roz­sy­pa­ne na chłod­nej po­dusz­ce nie pło­szą snu sze­le­stem w srebr­nym desz­czu nie mok­ną nie drżą na bia­łym łóż­ku leżą wy­sty­głe głu­che i je­śli kwiat - to obco je­śli uśmiech - obo­jęt­nie słoń­ce z nie­ba ode­szło na pal­cach to już noc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Polecany post

PEŁZAJĄCA ŚMIERĆ – ZDZISŁAW BEKSIŃSKI

Częstym motywem w sztuce jest śmierć.Obraz Zdzisława Beksińskiego.Całe życie bał się śmierci... w końcu go zaskoczyła,on został zamordowan...